Motywacja czy strategia?

Motywacja to słowo, które otacza nas niemalże z każdej strony. Jesteśmy motywowane do pracy, rozwoju, odchudzania, ćwiczeń i do ukochanego przeze mnie określenia, czyli do zdrowego trybu życia. Przyznam Ci, że nie znoszę zachęty, żebym była „lepszą wersją siebie”. Kurcze! Nie wiem jak Ty, ale ja ten komunikat odbieram jako lekka szpila, że wymagam poprawy. W tym bardzo popularnym sformułowaniu odczytuję kulejącą pewność siebie, bo sugeruje, że nie jestem dość dobra.

Motywacja jest doskonałym narzędziem, ale pod warunkiem, że jest ona integralną częścią naszej namacalnej, definiowalnej potrzeby. Bycie lepszą wersją samej siebie brzmi dla mnie równoznacznie do „zmienię tryb życia na zdrowszy”. Zmienię tryb życia na zdrowszy, czyli właściwie co zrobię? Jest to przecież bardzo szeroki zbiór reinterpretacji, zmian na podłożu psychologicznym, zmian na podłożu behawioralnym, redefiniowania relacji ze sobą i otoczeniem, aż w końcu pragmatyczna zmiana organizacji codzienności. Podobnie jest z tą nieszczęsną wersją siebie.

Dlatego właśnie nie jestem entuzjastką motywacji jako takiej. Jeśli czytałaś mój poprzedni artykuł, to wiesz, że semantyka ma dla mnie czasami kluczowe znaczenie. Słowa, jakich używamy mogą mieć na nas różne oddziaływanie w zależności od naszej interpretacji tego słowa. Serio – przeczytaj.

Co zatem mam do zarzucenia motywacji w jej komercyjnym znaczeniu?

1. Często jest ona oderwana od realnej codzienności. Plan, pomysł, chęć świetnie wpisują się w nasze życie do chwili, w której nie konfrontujemy ich z naszą rzeczywistością.
2. Dotyczy głównie sfery emocjonalnej, czyli znów oddziałujemy na szereg aspektów psychologicznych. Skupiamy się na tym co, ale pytanie o to „jak” pozostaje bez odpowiedzi.
3. Nie uwzględnia ona zatem realnych kroków, czyli ukochanego przeze mnie planu działania i realistycznej organizacji.
4. W końcu bardzo, ale to bardzo często motywacja dotyczy niedostatecznie jasno sprecyzowanego celu. Chcę schudnąć, chcę jeść mniej, chcę żyć zdrowo. Nie pada w ogóle pytanie jak mam to zrobić!
5. Jestem pedantką, perfekcjonistką, ale przede wszystkim wierzę w siłę naszego nastawienia, interpretacji i działania. Motywacja w pewnym stopniu wpisuje się z przestrzeń nastawienia. Zapewne jest całkiem istotnym elementem przy prawidłowej interpretacji -> i tu przypominanym Ci o różnicy między muszę, a wybieram, której poświęciłam sporo uwagi w poprzednim artykule.

Nie chciałabym, żebyś z tego, co do tej pory przeczytałaś wyniosła tylko tyle, że motywacja jest do bani. Nie, nie jest. Jest to cenny stan emocjonalny. To, co sugeruję, to to, żebyś spojrzała na motywację jako drobny element, który towarzyszy Ci na drodze do zmiany, ale nie warto opierać o nią drogi do celu.

Rozwiązanie

Co zatem działa? Co jest naprawdę kluczowe i pomocne? Znów zastosuję grę słów. Spójrz na motywację jak na wartościową teorię, od której warto zacząć. Jednak, aby coś osiągnąć, trzeba działać. Tym działaniem jest właśnie strategia. Wiem, że nie każdemu to określenie dobrze się kojarzy, ale wierz mi, że jest to doskonałe narzędzie do tego, żeby realizować swój cel pod warunkiem, że jest on dostatecznie precyzyjnie określony. Nie da się zbudować strategii tego, żeby stać się lepszą wersją siebie, jeśli nie zdefiniujemy, co to dla Ciebie znaczy.

Jeśli bowiem przyjmiemy, że lepsza wersja siebie to taka, która: pije dwa litry wody dziennie, jest aktywna fizycznie dwa razy w tygodniu, zmniejsza ilość słodyczy, żeby schudnąć 3kg, zapisuje się na wymarzony kurs w ramach dbania o rozwój osobisty, regularnie dzwoni do przyjaciółki, żeby ta czuła się zaopiekowana i czyta jedną książkę w miesiącu, to wtedy ma to jakiś sens. Mając taką listę, to możesz już teoretycznie skonfrontować ją z rzeczywistością, zweryfikować ilość zaplanowanych celów i oszacować, czy lista przypadkiem nie jest zbyt długa i ambitna. Jeżeli to już zrobiłaś i oceniasz, że masz szanse spisane elementy wkomponować w swoją codzienność, to jest już sukces. Czas zatem na ułożenie klocków.

Za co ja i moje podopieczne kochamy strategię?

1. Jest pragmatyczna, czyli jest integralną częścią codzienności, a nie oderwaną od niej motywacyjną teorią.
2. Skupia się na rozwiązaniach wplecionych w codzienność. Nie jest bowiem opowiadaniem co chcę zrobić, ale odpowiedzią na pytanie jak i kiedy, żeby to się udało.
3. Pomaga postawić jasny, konkretny cel. Tak jak powiedziałyśmy sobie wcześniej, podstawą każdej zmiany i każdego działania jest precyzyjny cel. Najlepszej jeśli rozbierzesz go sobie na czynniki pierwsze i spiszesz w punktach każdy, ale to każdy związany z tym ogólnym celem punkt. Spokojnie, w następnym artykule pokażę Ci jak formułować cel, żeby go skutecznie realizować.
4. Strategia wymusi na Tobie stworzenie listy małych kroków (moja ukochana metoda). Będziesz dzięki temu codziennie wiedziała jak masz działać każdego dnia.
5. Ułatwia ona spisanie konkretów, a dzięki temu codzienne monitorowanie postępów.
6. W końcu daje jasny obraz tego, czego od siebie oczekujesz, jaki możesz dać sobie margines luzu, a nawet błędu i słabości.

Podsumowując:

1. Zacznij od najważniejszego kroku, czyli od tego, żeby uczynić swój cel możliwie precyzyjny jak tylko potrafisz. Spokojnie, obiecałam, że w następnym artykule pokażę Ci, jak to zrobić.
2. Motywacja jest cenna, ale traktuj ją jak wstęp do dobrej książki, a nie kluczową treść, na której oprzesz realizację swojego celu.
3. Mając sprecyzowany cel, odpowiednio nastawioną głowę stwórz strategię działania. Strategię, czyli bardzo konkretny plan działania krok po kroku, dzień po dniu uwzględniając prawa, jakimi rządzi się Twoja codzienność.

Odpowiadając zatem na tytułowe pytanie o różnicę między motywacją a strategią posłużę się porównaniem ze świata sportu. Motywacja jest ważna, bo przypomina rozgrzewkę, która przygotowuje ciało do dalszego treningu. Strategia to z kolei trening, który realizowany w sposób zaplanowany, konsekwentny i ciągły jest sposobem na wygranie meczu. Pamiętaj, że zawsze możemy zrobić to wspólnie.

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *