Narzędzie do skutecznego wprowadzenia zmiany.

Stawiasz sobie cel. Pojawia się lista tego, co musisz, co powinnaś i przede wszystkim, czego Ci nie wolno. Teoretycznie nie pozostaje Ci nic innego, jak zacząć. Pokażę Ci, co zrobić, żeby usprawnić Twoje działania, a tym samym skuteczniej doprowadzić Cię do celu. To Twój czas zmiany.

Przede wszystkim Ty nic nie musisz i wszystko Ci wolno. Codziennie powtarzam to moim podopiecznym. Popełniłam artykuł, pt. „Słowa, które ułatwiają zmianę”, w którym pokazuję różnicę w znaczeniu i sile wybranych słów. Przeczytasz między innymi, że: „(…) podejmując jakiekolwiek zmiany bardzo ważna jest intencja, nastawienie i emocja, z jaką do tych zmian podchodzimy. Dlatego najważniejsza z obowiązujących w moich kursach zasad to zamiana „muszę” na „wybieram” i „nie wolno” na „mam inną strategię”. Biorę na warsztat takie hasła jak dieta, umiar, równowaga, automatyzacja, ale także plan i strategia.

Według mnie, aby zmianę wprowadzić skutecznie i w atmosferze pełnej autoempatii szczególnie przydatne są właśnie dwa ostatnie hasła. Dlaczego tak bardzo skupiam się na tym, żeby nauczyć Cię planować? Wiem, że większość blogerek promujących zdrowe odżywianie skupia się na zielonych przepisach i aktywności fizycznej. Z kolei psychodietetycy dość mocno angażują się nie tylko w dietę, ale też w sferę emocjonalną. Ja jestem i blogerką i psychodietetykiem, ale przede wszystkim jestem entuzjastką skutecznych rozwiązań. Pisałam o tym tu. Dlatego koncentruję Twoją uwagę na tym, żeby precyzyjnie znać cel i wszystkie kroki, które do niego prowadzą. 

Pragmatyzm

W artykule „Motywacja czy strategia” namawiam, żeby spojrzeć na motywację jak na wartościową teorię, od której trzeba zacząć. Jednak, aby coś osiągnąć, należy działać. Tym działaniem jest właśnie strategia. Wiem, że nie każdemu to określenie dobrze się kojarzy. Jest to jednak doskonałe narzędzie do tego, żeby realizować swój cel pod warunkiem, że jest on dostatecznie precyzyjnie określony. Nie da się planować tego, żeby stać się lepszą wersją siebie, jeśli nie zdefiniujemy, co to dla Ciebie znaczy. Prowadząc bloga i indywidualne kursy stawiam na świadomy wybór produktów, techniki uważnego posiłku i nie pomijam sfery emocjonalnej. Jednak to wszystko trudno jest opanować, kiedy nie zna się swojego celu właściwego i nie rozpisze się planu step by step. 

Do dzieła

Jak zatem skutecznie zmieniać? Podstawowe narzędzia są dwa. Pierwszy już poznałaś. Pisałam o nim w artykule, pt. „Jak zbudować cel, żeby skutecznie go zrealizować”. Moim numerem dwa jest plan. Z wprowadzaniem zmiany jest bowiem troszkę jak ze szkolnymi ocenami. Nic się nie liczy, dopóki nie zostanie zapisane w nauczycielskim dzienniku. Zatem, żeby coś się wydarzyło, trzeba po prostu to zapisać, rozpisać i skonfrontować z codziennymi obowiązkami. Przypomina to troszkę budowanie z klocków Lego. Przekładasz poszczególne elementy z miejsca na miejsce tak długo, aż wreszcie wszystko zacznie się ze sobą spójnie łączyć. Już niebawem oddam w Twoje ręce narzędzia, które mówiąc nieskromnie, ułatwią Ci życie. Dzięki nim nie tylko nakreślisz swój indywidualny cel i rozplanujesz plan działań. Będziesz mogła na bieżąco kontrolować efekty, postępy i eliminować trudności.

Za co ja i moje kursantki kochamy planowanie?

1. Jest integralną częścią codzienności, a nie oderwaną od niej teorią.
2. Skupia się na rozwiązaniach. Nie jest bowiem opowiadaniem, co chcę zrobić, ale odpowiedzią na pytanie, jak i kiedy, żeby to się udało.
3. Wymusza stworzenie listy małych kroków (moja ukochana metoda), dzięki czemu każdego ranka wiesz, jak masz działać.
4. Ułatwia spisanie konkretów, a dzięki temu monitorowanie postępów.
5. Daje poczucie kontroli, które na dłuższą metę jest zbawienne. Nie musisz mi wierzyć na słowo. Zamierzam poświęcić temu tematowi jeden z kolejnych artykułów.
6. Daje jasny obraz tego, czego od siebie oczekujesz, jaki możesz dać sobie margines luzu, a nawet błędu i słabości.

W praktyce

Zbuduj swój cel właściwy. Pomoże Ci w tym ten i ten materiał. Kiedy już go masz, wypisz na kartce wszystkie kroki, które prowadzą do jego osiągnięcia. Listę podziel na elementy, które mają zadziać się codziennie, w określone dni, raz w tygodniu i raz na „jakiś” czas. Następnie umieść je kolejno w kalendarzu lub plannerze, aby przydzielić im nie tylko datę, ale także konkretną godzinę. Pamiętaj, żeby uzupełnić inne elementy, które pochłaniają Twój czas. Mam tu na myśli terminy związane z pracą, obowiązkami prywatnymi, przyjemnościami i całą codzienną bieżączką, jak mawia Kasia z Worqshop. Plan nie może przecież być oderwany od rzeczywistości.

Zrób listę rzeczy, które chcesz zrobić i osadź je w czasie.

Kiedy już wypisałaś to, co chciałabyś zrobić, upewnij się, czy ma to szansę się wydarzyć. Najgorsze bowiem co możemy zrobić, to założyć, że „jakoś to wcisnę”, „jakoś zdążę”, albo co najgorsze „jakoś dam radę”. Nie! „Jakoś” nie ma racji bytu. Każde „jakoś” szybko Cię męczy i na dłuższą metę po prostu się zemści. Musisz mieć pewność, że zdążysz i że wystarczy Ci sił.

Tak oto powstał pierwszy filar Twojego praktycznego planu działania. Jaki jest drugi? O tym, przeczytasz w następnym artykule, do lektury którego zapraszam Cię już dziś. Bądź na bieżąco z moim profilem na Instagramie. Tym sposobem najszybciej dowiesz się, kiedy pojawi się drugi element tego narzędzia do skutecznego wprowadzania zmian. Jednak już niebawem dam Ci jeszcze lepszy sposób na to, żebyś pierwsza dowiedziała się o nowych publikacjach Składników Szczęścia.

Jeden komentarz

  1. Asia
    22 marca 2020
    Reply

    Cudowny wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *